Wiadomość o tym, że kultowy serial “Friends” od 1 stycznia 2018 można obejrzeć legalnie w polskim internecie na kanale “Netflix”, padła jak grom z jasnego nieba.

No nareszcie!!! “Friends” jest bowiem jednym z najlepszych seriali do wykorzystania w nauce angielskiego. Ale po kolei. Skoro Polaków spotkało w końcu takie niesłychane szczęście, to nadarza się dobra okazja, abym mogła podpowiedzieć JAK uczyć się angielskiego z filmów i seriali, aby:

  • po pierwsze: nauka była efektywna,
  • a po drugie: nie zrobić sobie krzywdy – tak, tak, jest to całkiem realne zagrożenie, ale o tym za chwilę.

 

Stopnie wtajemniczenia.

Wybrałeś film i co dalej? Jak go obejrzeć – poza tym, że w fotelu, ewentualnie na kanapie? Pokażę Ci kilka sposobów z dokładnymi wskazówkami:

  • jaki sposób dla kogo jest najlepszy i
  • jak oglądać, żeby najwięcej skorzystać.

 

I stopień – hardcore

Jak: oglądasz film w oryginale po angielsku, bez napisów.

Dla kogo: głównie dla osób zaawansowanych, czyli poziomy takie jak mocne B2, C1 i oczywiście C2/native speaker

Uwagi:

Chciałoby się napisać:

Nie próbuj robić tego na bardzo niskich poziomach zaawansowania! Grozi frustracją, załamaniem motywacji i ogólnie >zhejtowaniem< angielskiego!

To jest niestety bardzo realne zagrożenie. Jeśli chcemy uczyć się efektywnie, to nie powinniśmy się rzucać na zbyt głęboką wodę w nadziei, że popłyniemy. Bo najczęściej nie popłyniemy. Frustracja i stres blokują procesy poznawcze, a pozytywne emocje im sprzyjają. Musimy więc zrobić wszystko, aby nasze oglądanie seriali i filmów było przyjemne, a nauka odbywała się jakby “na boku”.

Dlatego oglądanie filmów w oryginale i bez jakichkolwiek napisów będzie działało stymulująco na rozwój językowy głównie na osoby bardziej zaawansowane, a przede wszystkim mocno osłuchane z językiem i jego różnymi akcentami.

Wyjątkiem mogą być małe dzieci, które to, w nieco inny niż dorośli sposób, przyswajają język. Jeśli posadzimy malucha do oglądania znanej mu bajki i powiemy, że polski dźwięk się “zepsuł”, to możemy liczyć, że obejrzy ją bez stresu i frustracji po angielsku. A przy okazji osłucha się nieco z językiem. Ale podkreślam: to nie zawsze działa.

 

II stopień – medium

Jak: oglądasz film w oryginale z angielskimi napisami (subtitles).

Dla kogo: dla wszystkich (może poza poziomem początkującym i mocno zaawansowanym, a’la native speaker)

Uwagi:

Ten sposób ma różne wariacje. Różny może być też cel jego wykorzystania.

Jeśli jesteś na poziomie niższym, to zastosuj go po wcześniejszym obejrzeniu filmu z polskimi napisami (III stopień). Unikniesz przez to niepotrzebnego stresu, związanego z trudnościami w zrozumieniu fabuły.

Jeśli jesteś na poziomie średniozaawansowanym lub wyższym, to śmiało oglądaj od razu z angielskimi napisami – albo śledząc je na bieżąco, albo tylko zerkając na napisy w razie potrzeby. Pamiętaj też, że w każdej chwili możesz cofnąć dany fragment, jeśli czegoś nie zrozumiesz, albo jeśli pojawi się jakieś ciekawe językowo zdanie.

Ważne: zawsze przy oglądaniu filmów z “subtitles”, niezależnie od Twojego poziomu, warto mieć pod ręką kartkę i długopis. Jeśli tylko trafisz na wyraz lub frazę, którą chciałbyś zapamiętać – zatrzymaj film i to zapisz. Dobrą opcją jest notowanie od razu na małych kartonikach, będących samodzielnie wykonanymi fiszkami. Posłużą one do późniejszych powtórek.

 

III stopień – soft

Jak: oglądasz film z polskimi napisami.

Dla kogo: głównie dla osób początkujących, a w niektórych przypadkach, dla średniozaawansowanych (patrz wyżej)

Uwagi:

Oglądanie angielskich filmów z polskimi napisami ma niestety praktycznie zerową skuteczność w nauce języka. Wymieniam ten sposób jedynie w nadziei, że być może osoba początkująca, mocno zmotywowana do nauki, podświadomie wsłucha się w melodię języka, gdzieś pomiędzy czytaniem napisów polskich. i jakiś ślad zostanie zakodowany w jej mózgu. Jednak obawiam się, że żadne badania by tego nie potwierdziły.

Dlatego jedynym argumentem dla wykorzystania tego sposobu oglądania serialu do nauki języka, jest potraktowanie go tylko jako “pierwszego strzału”, po którym zawsze następuje drugi: obejrzenie tego samego odcinka z angielskimi napisami lub bez nich. Wtedy fabuła jest zrozumiała i przy drugim podejściu możemy bardziej się skupić na kwestiach językowych.

 

Serial dobry na wszystko? No, niekoniecznie.

Oglądanie seriali i filmów to zdecydowanie jeden z lepszych sposobów na poprawienie swoich kompetencji językowych w zakresie rozumienia ze słuchu. Nie zapominajmy jednak, że to tylko jeden z aspektów nauki języka obcego. Seriale bardzo pomogą, ale nie nauczą wszystkiego. Tylko wszechstronna, usystematyzowana nauka, obejmująca rozwój wszystkich umiejętności (skills) takich jak: słuchanie, mówienie, czytanie i pisanie, umożliwi rzeczywisty progres językowy. Nie stwierdzisz przecież, że znasz angielski w stopniu zaawansowanym, podczas gdy nie potrafisz się odezwać w tym języku.

 

Lepsze coś niż nic…

I co z tego, że serial nie nauczy Cię wszystkich kompetencji językowych, skoro oglądanie go ma tyle zalet? Poza tym, o czym napisałam wcześniej, warto pamiętać jeszcze o dwóch rzeczach:

  1. seriale i filmy są przyjemnym sposobem spędzania wolnego czasu i dodatkowo wyzwalają w nas emocje (czasem nawet bardzo silne), a nauka pod wpływem emocji jest o wiele bardziej efektywna, sprzyja mimowolnemu, nieświadomemu “wchłanianiu” języka,
  2. jeśli nie masz pieniędzy lub czasu na kurs językowy, który w usystematyzowany sposób rozwijałby wszystkie umiejętności językowe, to lepiej rozwijać choćby tylko rozumienie ze słuchu (i przy okazji słownictwo w naturalnym użyciu), niż nie robić nic.

 

Co oglądać? Od czego zacząć?

Nie ma sensu, żebym pisała o czymś, co już zostało (i to jak świetnie) opowiedziane. Arlena Witt na kanale YouTube “Po cudzemu” szczegółowo omawia jakie seriale, poza wymienionym przeze mnie na początku “Friends”, warto wziąć pod uwagę przy nauce angielskiego. Obejrzyjcie koniecznie (ten odcinek zamieszczam pod wpisem).

 

Serial? A może film?

I na koniec jedna uwaga. Wiesz dlaczego na początku lepiej uczyć się angielskiego z seriali niż z filmów? Bo w serialu masz więcej czasu na osłuchanie się z wymową bohaterów. Dlatego nie zrażaj się po pierwszym czy drugim odcinku, że nie nadążasz, że mało rozumiesz. W takiej sytuacji obejrzyj je jeszcze raz. Potem będzie już tylko lepiej.

A jak już rozpoczniesz swoją przygodę z nauką angielskiego z serialami (a może już zaczęłaś?), podziel się w komentarzu wrażeniami. Napisz jak to u Ciebie działa. Może masz jakieś sugestie odnośnie tytułów, albo sposobów oglądania?

Thank you in advance! (Z góry dziękuję ☺)

 


*Jeśli nie chcesz przegapić żadnego wpisu na blogu – śledź profil Homeschool na Facebooku z opcją „wyświetlaj najpierw”.

*A jeśli mieszkasz w Białymstoku – odwiedź koniecznie Homeschool ! Zapraszam 🙂 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *